Jeszcze do niedawna była tancerką erotyczną w ekskluzywnym klubie nocnym w Bangkoku. Teraz zaczyna karierę fotomodelki w USA, gdzie chce zamieszkać. Jest półkrwi Amerykanką (ojciec miał przepustkę w jej mieście), dlatego od najmłodszych lat fascynuje ją wszystko, co pochodzi z kraju kowbojów i coca-coli. Zawsze miała słabość do eleganckich butów na wysokich obcasach. Lubi zakładać je, idąc do łóżka. Wie, że na mężczyzn działa to piorunująco. Stolicę Tajlandii uważa się za stolicę światowej seksturystyki. Klubów ze striptizem, go-go, peep-shows i zwykłych burdeli jest tu bez liku.

















