
Albo może lepiej nie zamykaj oczu...

Mam 25 lat i nazywam się Klara. Jeśli będziesz miał szczęście, spotkasz mnie na
którejś z ulic Warszawy.

Najczęściej jednak przebywam w łóżku. Jestem wielkim śpiochem i mogłabym
pod pierzyną spędzać całe dnie. W poprzednim życiu musiałam być kotem.

Dzieje sie tak pewnie dlatego, że niemal każdej nocy miewam erotyczne sny. Budzę
się po nich mokra i głodna męskiego ciała...

Uwielbiam moje erotyczne sny, ale jeszcze bardziej podoba mi się, gdy mogę
realizować je na jawie. Seks jest mi niezbędny jak pożywienie.

I choć łóżko to dla mnie centrum świata, lubię kochać się także w innych miejscach.
Na kanapie w salonie, w wannie, na biurku w pracy. W bramie na schodach. W trawie...

Czasami w ciągu dnia zamykam oczy i uciekam w moje fantazje. Potrafię wyłączyć
się tak skutecznie, że gdy następuje otrzeźwienie, przez chwilę nie mogę się odnaleźć.

I tylko moje mokre majtki przypominają mi, gdzie byłam...

Tak naprawdę jestem trochę nieśmiała. Nie potrafię sama zaczepiać mężczyzn.
Dlatego nie lubię takich, którzy boją się mnie uwieść. To że jestem piękna, nie
oznacza, że jestem niedostępna.

Facet nie musi dużo mówić, byle znał się na rzeczy. Powienien być konkretny.
Powinien podejść do mnie, spojrzeć mi prosto w oczy i powiedzieć, czego pragnie.
Tacy mężczyźni rozpalają moją wyobraźnię.

Potrafisz tego dokonać?












