
Pewnie nie uwierzycie, ale Gina jest... szefem kuchni! Mimo 24 lat znalazła się już
na szczycie kariery w biznesie gastronomicznym. Podobno talent do gotowania
łączy z innymi manualnymi umiejętnościami.
Pracuje w luksusowej restauracji, gdzie specjalizuje się we francuskich daniach.
Seks francuski w jej wydaniu to również mistrzostwo świata.

Po pracy lubi się zrelaksować. Wino, taniec i mężczyźni to rytuał, któremu często
ulega. Nie byłaby sobą, gdyby w miesiącu nie zaliczyła kilku knajp i... facetów.
"Uwielbiam się kochać i nie uznaję żadnych tabu" - zwierza się pytana. - "Mało
który facet mi dorówna!"

Seks to obok gotowania jej pasja życiowa. W obu dziedzinach stara się ciągle
odkrywać nowe horyzonty. Jest głodna świeżych doznań.
Jej ostatni kochanek miał okazję skosztować szampana wprost z jej ciała. Słodka
ciecz wylała się z butelki na podbrzusze dziewczyny. Kazała mu spijać go ze skóry
aż do ostatniej kropelki. Napój spływał coraz głębiej, a za nim podążał język
mężczyzny...

Prawdopodobnie to właśnie praca zawodowa tak stymuluje jej wyobraźnię seksualną.
Nabyte w kuchni umiejętności improwizacji i kompozycji różnych składników przyczyniły
się do rozwoju ciekawości w sferze intymnej. Gina odznacza się podobnym bogactwem
pomysłów w łóżku, co przy garach. Pewności siebie dodaje jej zachwyt klientów
w restauracji, a mężczyzn w łóżku.

Frywolność Giny nie wzięła się z powietrza. Tam, skąd pochodzi to całkiem
normalne. Kanadyjczycy, a właściwie mieszkańcy Quebecu, to stosunkowo wyzwolony
seksualnie naród, swobodą obyczajów przypominający Francuzów. Dość popularnym
"sportem" jest tu seks grupowy. Inne rodzaje eksperymentów łóżkowych również
spotykają się z uznaniem i aprobatą.
Co nie znaczy, że panuje tam totalna rozpusta. Po prostu jeśli masz na coś ochotę,
jest duża szansa, że spotkasz kogoś, kto będzie chciał tego samego












