Tylko by w wannie siedziała...
Jakiś czas temu moja dziewczyna przeczytała w „Twoim Weekendzie”, że współżycie w wodzie opóźnia wytrysk. Wypróbowaliśmy i rzeczywiście – w wannie mogliśmy się kochać dłużej. Tyle że sprawiało mi to dużo mniejszą przyjemność niż – że się tak wyrażę – na sucho. Woda przecież osłabia doznania... W efekcie niewiele czułem. Za to dziewczynie bardzo się podobało i teraz co chwilę ciągnie mnie na numerek do łazienki. Co mam robić?
Janek
Janek
Najwyraźniej odpowiada jej długi stosunek... Jeżeli chcesz ją zadowolić poza wanną, musisz
poćwiczyć nad wydłużeniem czasu do wytrysku. Wiele razy opisywaliśmy w „Twoim Weekendzie”, jak to zrobić. Możesz po prostu powstrzymywać ruchy frykcyjne, kiedy zbliża się orgazm i w tym czasie pieścić partnerkę. Ale najskuteczniejszy jest trening masturbacyjny. Onanizując się, nie spiesz się z osiągnięciem orgazmu, tylko jak najbardziej opóźniaj moment jego nadejścia – najlepiej do co najmniej 15 minut. Poćwicz tak kilka tygodni, a myślę, że dziewczyna nie będzie Cię więcej musiała zaciągać do kąpieli.
Ania Bojarek
Nasze Dziewczyny
Statystyczna mieszkanka Nowej Zelandii ma w życiu 20,4 partnerów seksualnych. To jest niewątpliwy rekord, który pozwala nazywać obywatelki tego kraju najbardziej wyuzdanymi kobietami świata - donosi stuff.co.nz.












