Nie przy każdym stosunku analnym konieczna jest lewatywa. Odbytnica ulega naturalnemu oczyszczeniu tuż po wypróżnieniu i nie zmienia tego stanu do momentu, aż pozostałości przemiany materii nie zbiorą się w jelitach. Jeśli więc skorzystasz z toalety na co najmniej pół godziny przed penetracją, nie będziesz potrzebowała używać tej metody.
Lewatywa na pewno poprawia komfort psychiczny i to jest jej duża zaleta. Pomaga też pozbyć się nielicznych grudek kału, które niekiedy zalegają w kanaliku odbytnicy i mogą zostać „wyłowione” przez penisa. Na pewno oczyszczanie pupy wzmacnia bezpieczeństwo stosunku analnego, ze względu na bogate we florę bakteryjną środowisko tego miejsca. Stanowczo jednak odradzam przemieszczanie penisa z odbytu do pochwy bez wcześniejszego dokładnego umycia członka lub nałożenia nowej prezerwatywy. Istnieje zbyt duże niebezpieczeństwo zarażenia bakteriami odbytu.
Lewatywę przeprowadzić można w domu za pomocą takich przyrządów jak strzykawka, gumowa gruszka czy irygator (wlewnik). Przyrządy dostępne są w każdej aptece w formie jednorazówek wypełnionych płynem lub żelem (mikroklizma), choć można też wyposażyć się w przyrządy wielokrotnego użytku. Do płukania wystarczy niewielka ilość wody (100-300 ml). Lewatywę płytką (w odróżnieniu od głębokiej) można wykonywać codziennie.
prof. Zbigniew Lew-Starowicz












