W łóżku kobiecie może być bardzo dobrze, doskonale lub wręcz przepięknie,
nawet jeśli twój penis jest mniejszy od przeciętnego (a przeciętny to jakieś 12-16 cm
długości i około 8-10 cm obwodu). Natomiast nigdy nie będzie jej dobrze
z twoimi kompleksami na punkcie rozmiaru członka.

14,5 cm to średnia długość członka w erekcji. Aż 76 % mężczyzn ma we wzwodzie od 12 do
16 cm. Średni obwód wzwiedzionego penisa to około 8-10 cm.
No i tu mamy niezły dramat, bo prawie połowa facetów na taki kompleks cierpi.
A nie ma nic gorszego niż niepewny siebie, zastraszony, przejęty jak licealistka
kochanek, który ciągle pyta: „Czy na pewno było ci dobrze?” Przy takim partnerze
ciężko poczuć namiętność. Musiałeś już to nie raz słyszeć, ale dla pewności powtórzę:
kobiety lubią pewnych siebie facetów i przy takich osiągają największe podniecenie.
Nic nie poradzisz – tak już jest.
Pochwa zawsze dopasowuje się do wielkości członka
Skąd zatem twierdzenie, że rozmiar jest ważny? Ma on raczej znaczenie
psychologiczne. Kobieca wyobraźnia pobudza się na myśl czy też widok dużego
penisa, podobnie jak męska wyobraźnia pobudza się na myśl lub widok dużych
kobiecych piersi. A wiadomo, że dla jakości współżycia ani jedno, ani drugie nie
jest ważne. Kiedy dochodzi do współżycia, ilość centymetrów schodzi na dalszy
plan. Dlaczego?

Są pozycje, w których nawet nieduży penis da radę. To jedna z nich
Dlatego, że pochwa jest najwrażliwsza na niewielkiej głębokości, do której dotrze
nawet 8-centymetrowy penis. Odpowiednio rozgrzaną i podnieconą kobietę można
doprowadzić do erotycznego szaleństwa nawet małym palcem, a co dopiero prąciem,
nawet niewielkim.
Duży penis nie zapewni kobiecie orgazmu
Wracając jeszcze do tej męskiej pewności siebie, która jest tak ważna w uwodzeniu,
a potem i we współżyciu – żeby nie było, że ta cecha wystarczy, by być
superkochankiem. Mężczyźnie, który czuje się dumny ze swojego rozmiaru,
pewności siebie raczej nie brakuje. Niestety, bardzo często zdarza się, że taki
delikwent uważa, że sam jego czar oraz zawartość rozporka wystarczą, by kobiety
słały się u jego stóp i przeżywały z nim niebiańskie orgazmy. Niestety, tak to też
nie działa.

Duża kuśka potrafi sprawić ból i uczynić szkody wewnątrz kobiety
Tu dochodzimy do sedna sprawy – najważniejsza, moi drodzy, jest seksualna
technika (odzwierciedlenie tej prawdy znajdziecie w ludowych porzekadłach typu:
„Nieważna różdżka, ważny czarodziej”). Kobiecie naprawdę nie wystarczy, żeby
wielki penis spenetrował jej pochwę i wykonał określoną liczbę ruchów frykcyjnych
(chcielibyście, żeby tak było, co? Życie stałoby się łatwiejsze...).
Wielki penis to wielki problem
Wielki penis oczywiście nie zaszkodzi. I tutaj ważna uwaga: większość mężczyzn
skupia się przede wszystkim na długości prącia. Tymczasem dla pań dużo istotniejszy
jest obwód. Długi członek nie jest im do niczego potrzebny. Wręcz przeciwnie – zbyt
duża ilość centymetrów może współżyciu zaszkodzić, bo w niektórych pozycjach
penis sięga zbyt głęboko, a to sprawia kobiecie ból. Gruby członek natomiast
zapewnia lubiane przez część pań uczucie doskonałego dopasowania. Oczywiście
wszystko ma swoje granice - zbyt gruby też potrafi wyrządzić krzywdę, zwłaszcza
kobiecie słąbo nawilżonej.

Kobiety preferują średniaków. Do 15 cm. Lubią też, gdy twoje przyrodzenie nie ginie w chaszczach...
Wróćmy do tematu, czyli techniki. Zamiast poświęcać czas na idiotyczne
przeglądanie stron internetowych w poszukiwaniu metod powiększenia penisa,
lepiej, by mężczyzna zajął się doskonaleniem swoich umiejętności erotycznych.
Poza tym żadne sposoby, poza operacją, nie wydłużą ci prącia, więc naprawdę
należy dać sobie z tym spokój. No, chyba, że ktoś koniecznie chce dać zarobić
tym setkom naciągaczy sprzedających „cudowne” maści i „superskuteczne”
zestawy ćwiczeń. To już naprawdę lepiej będzie wydać pieniądze na seksualne
poradniki.
Kochaj się o każdej porze i gdzie tylko możesz!
Ale najlepszą metodą jest częste uprawianie seksu. Praktyka czyni mistrza – to nie
tylko oklepane powiedzenie, ale i szczera prawda. Poza tym, jak donoszą
naukowcy, im częściej się kochasz, tym twój penis jest... większy! No niby logiczne,
bo skoro narząd nieużywany zanika, to często eksploatowany powinien się rozwijać...

Ona nigdy ci nie powie, czy masz za małego. Na pewno jednak odgadniesz, kiedy będzie usatysfakcjonowana.
Nigdy nie pytaj kobiety, czy rozmiar ma znaczenie, bo zawsze ci odpowie, że nie,
niezależnie od tego, co myśli naprawdę. Skup się raczej na zaspokojeniu jej potrzeb
seksualnych. Jeśli ci się to uda, a jeszcze raz powtórzę, że do tego nie potrzeba
dużego penisa, ostatnią rzeczą, o jakiej ona będzie myśleć, to jakieś tam rozmiary,
centymetry itp.
Natomiast jeżeli okażesz się marnym kochankiem, to nawet wielki penis nie uchroni
cię przed opinią niedorajdy erotycznego. Mały ptaszek będzie wtedy tylko
dodatkowym elementem zawodu. Dajcie więc już spokój z tym rozmiarem.
Cieszcie się tym, co macie w spodniach i używajcie tego najlepiej jak umiecie.
A jeżeli nie umiecie, to się nauczcie.
Mity i legendy:

Największe?
Panuje powszechne mniemanie, że czarnoskórzy mężczyźni mają penisy dużo
większe od białych. Nie jest to prawda. Przekonanie takie bierze się głównie
z filmów pornograficznych, do których angażowani są na ogół mężczyźni
z rozmiarem ponad przeciętną – i to niezależnie od tego, czy są biali, czy czarni.
Przez tę „czarną” legendę mnóstwo białych kobiet fantazjuje o zaliczeniu
egzotycznego kochanka. Faktem jest natomiast, że procentowo wśród
czarnoskórych wystepuje więcej posiadaczy dużych penisów niż wśród białych
mężczyzn. Złośliwi mówią, że to dlatego, iż czarne kobiety mają większe pochwy...
Ale to tylko plotki

Najmniejsze?
Sądzisz, że masz małego penisa? Najmniejsze prącie, o jakim słyszeliśmy, miało
2,5 cm w stanie erekcji. W takim przypadku nie ma już pocieszania, że rozmiar się
nie liczy. Z tak małym penisem trzeba się udać do chirurga i poddać się operacji
powiększania, jeśli chce się mieć jakiekolwiek życie seksualne. No, chyba że się
nie chce. Wtedy można potraktować swoje ciało jako ciekawostkę i liczyć na to,
że jakaś pani zainteresuje się nim jako ewenementem przyrodniczym.

Wielkość jest ważna przede wszystkim dla mężczyzn. Jest ich powodem dumy lub do rozpaczy
Nos, stopa i zawartość rozporka
Na pewno spotkaliście się z twierdzeniem, że długość penisa mężczyzny można
odgadnąć na podstawie wielkości jego nosa lub stopy. Tyle, że to ewidentna bzdura.
Owszem, zdarza się, że u jakiegoś faceta zachodzi opisana prawidłowość, ale jeśli
tak jest, to tylko dzieło przypadku. Jakoś nikt nie zauważył, żeby kobiety najchętniej
wiązały się wielkonosymi osobnikami..












