14.06.2010

Kiedy ona robi sobie dobrze

Kiedy ona robi sobie dobrze

Niekiedy seks z samym sobą sprawia więcej radości niż stosunek z partnerem. Jest łatwiej zacząć i łatwiej skończyć. Tę prawdę doskonale przyswoił sobie każdy mężczyzna. A jak jest z kobietami?

Jeszcze niedawno wiele kobiet nie tylko nie przyznawało się do pieszczenia własnego ciała, ale nawet nie wiedziało, jak się za to zabrać. Obecnie onanizm  praktykuje około 70 % pań. Wśród młodych dziewcząt (do 15-17 roku życia) odsetek ten jest nieco mniejszy i wynosi około 50 %.

Milczenie i nieśmiałość związane są z niekorzystną dla kobiet pozycją w społeczeństwie. Szczególnie wyraziste jest to w krajach o silnym wpływie religii na postawy i zachowania obywateli. Seks obarczony piętnem grzechu i sprowadzony jedynie do czynności prokreacyjnych siłą rzeczy był traktowany jako zło konieczne, a nie przyjemność. W dodatku przez długi czas to płeć piękna przedstawiana była jako kusicielska, prowokacyjna, inicjująca zakazane występki. Stąd obarczano ją winą za takie draństwo jak cudzołóstwo czy rozbijanie małżeństw, zazwyczaj usprawiedliwiając w tej kwestii mężczyzn jako z natury niezdolnych do oparcia się pokusie. Nie dziwi więc, że przez wieki kobiety taiły swoje namiętności, z jednej strony nie mogąc sprostać wyrzutom sumienia, z drugiej obawiając się posądzenia
o rozwiązłość czy nawet prostytuowanie się.

Obecnie religia nie ma już takiej siły oddziaływania na społeczeństwo. Za sprawą szerokiego dostępu do wiedzy, równouprawnienia płci oraz liberalizacji postaw moralnych coraz więcej kobiet znajduje radość w seksie – także tym samolubnym.

Masturbacja to nie grzech, ale coś pozytywnego. Pobudzając się samodzielnie, kobiety odkrywają swoją seksualność. Dzięki dotykaniu siebie rozwijają  wrażliwość zmysłową, uczą się przeżywania rozkoszy, rozpoznają strefy erogenne na mapie swego ciała. Zdobyta w ten sposób wiedza okaże się bardzo pomocna podczas intymnych zbliżeń z mężczyzną. Świadoma siebie kochanka pewną ręką pokieruje swego partnera ku miejscom, które chciałaby, aby ten dotykał. Prawdopodobnie będzie też odważniej poczynać sobie w łóżku, znajdując przyjemność nie tylko w rozkoszy, którą sama odczuwa, ale też tej będącej udziałem kochanka.

Czy więc warto kochać się samej ze sobą? Oczywiście!

lady

Wykop to Dodaj do:  Naszej-Klasy Dodaj do:  Facebooka

Liczba komentarzy: 3

  • ^ zerznij mnie 16.01.2011, 11:12
    zerznij mnie
    uwielbiam prysznic i soją rączkę w wigotnej cipce
    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
  • ^ magda 07.07.2010, 09:53
    magda
    Ten artykuł to czysta prawda .... od kiedy sama również się pieszczę seks z partnerem stał się zajeb...sty. Sprawia mi jeszcze większa frajdę i nie mogę się doczekać na kolejny raz.
    Teraz jak o tym myślę już mi się robi wilgotno....
    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
  • ^ kazi 14.06.2010, 16:26
    kazi
    lubię patrzeć, kiedy ona gmera paluszkie w szparce...
    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

esensa obsessive24 sensomat eropisma

© One Project 2006-2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Twój Weekend jest zarejestrowanym znakiem towarowym.

Design by: W. Majczyk | Redesigned / Coded by: P.Frankowski

Ta strona używa cookie, w celu zbierania anonimowych statystyk. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Używając ciasteczek w ten sposób nigdy nie identyfikujemy tożsamości użytkowników na podstawie informacji przechowywanych w ciasteczkach. Więcej.