Tak przynajmniej twierdzi jeden z amerykańskich naukowców, który namówił kilka tysięcy pań do eksperymentu polegającego na... oglądaniu filmów erotycznych. Okazało się, że obserwujące sceny miłosne kobiety podniecał widok nie tylko samca, ale też przedstawicielek swojej płci. Było to zwłaszcza widoczne podczas scen z udziałem lesbijek.
Wnioski, jakie wypływają z tych badań, są z jednej strony krzepiące, z drugiej nieco niepokoją. Panowie, którym marzy się trójkącik z udziałem dwóch kobiet, będą zadowoleni, bo eksperyment pokazuje, że istnieją niemałe szanse na spełnienie fantazji. Mogą śmiało zacząć przekonywać swoje żony, dziewczyny lub kochanki do udziału w seksualnej sesji drugiej pani.
Radość może jednak okazać się przedwczesna. Nikt bowiem nie gwarantuje, iż w wyniku rozszerzenia swoich horyzontów poznawczych, twoja połowica nie uzna, że jesteś mniej apetyczny od nowo poznanej laski, a w związku z tym zasadniczo zbędny – tak w łóżku, jak na innych płaszczyznach życia. To wprawdzie ryzyko mało prawdopodobne, ale nie można go wykluczyć.













